|
Autor |
Wiadomość |
Sevan Cord
Zbanowany
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 201 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Obrzycko, WLKP
|
Wysłany:
Czw 22:08, 07 Sie 2008 |
 |
Drzwi karczmy otworzyły się szeroko. W ciemności można było ujrzeć niewyraźną sylwetkę zakapturzonego człowieka w długiej szacie, sięgającej do kostek. Nieznajomy zrobił krok do przodu. W świetle lampy zawieszonej na jednej z kolumny krużganku widać było niebieski materiał szaty i delikatne włosy na brodzie. I blask oczu, blady blask. Nieznajomy wszedł dalej, nie ściągając kaptura, zasłaniając dalej twarz. Zbliżył się do lady, omiótł barmana wzrokiem od stóp do głów. Barman milczał, wycierając kufle. Człowiek w niebieskiej szacie podszedł do stołu, stanął nad Michałem i wciągnął nosem spory zapas powietrza, po czym wypuścił je powoli, nosem i ustami.
Zdjął kaptur, odsłaniając brzydką, oszramioną twarz i długie, ciemne włosy. Oczy mu się zaświeciły, a na twarzy zagościł maniakalny uśmiech.
"Michu!" krzyknął nieznajomy. "Jakże miło cię znowu widzieć! To ja, Sevan, pamiętasz mnie? Oczywiście, że mnie pamiętasz! Witam także całą resztę zebranych."
Sevan zrobił krok do tyłu i ukłonił się w stronę gości karczmy. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Reinmar Bielawa
Klanowicz
Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 65 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieś, Polską zwana
|
Wysłany:
Pią 12:49, 08 Sie 2008 |
 |
Nie minęło pół pacierza a do karczmy wkroczył kolejny podróżnik. Był to wyskoki postawny mężczyzna. Miał twarz długą, czoło wyskoie, a oczy głębokie i ciemne, nieodgadnione, w tej chwili zdwłay się jednak wesołe, życzliwe i trochę znużone. W ciemnych włosach i brodzie powstawały już u niego siwe pasma. Po chwili przemówił głosem niskim, melodyjnym:
"Witam towarzyszy. Reinmar Bielawa, druid, polecam się. Widzę, że są towarzysze w trakcie ciekawych opowieści. Kilku z was znam prznajmniej z widzenia, więc posłucham chętnie, dawno już w karczmie nie bywałem, a co dopiero tak wystawnej. A, Szanowny gospodarzu, piwa jeśli łaska." |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Reinmar Bielawa dnia Pią 12:49, 08 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Rycerz, Michał Wielki
Lord Spamerów

Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2845 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: z choinki
|
Wysłany:
Pią 22:57, 08 Sie 2008 |
 |
"Sevan! Kope lat! Gdzieś ty się podziewał przez ten cały czas?" Michał podał rękę Sevanowi i a następnie gestem dłoni zaprosił do stołu. "To jest Lilianne, chyba ją pamiętasz?" po tych słowach drwal zwrócił się do Gilraen. "Szefowo, poproszę trzy kufle piwa. Lilianne napijesz się z nami?" |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gilraen
Klanowicz
Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 1058 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 3/5
|
Wysłany:
Nie 15:18, 10 Sie 2008 |
 |
"Ależ oczywiście, że można." Gilraen dolała piwa do kufla Cendphiliona, zbliżyła się do Reinmara "Wolę, gdy nazywa się mnie gospodynią, a najbardziej lubię po prostu Gilraen" mrugnęła wesoło i podała Reinmarowi trunek. W końcu zaniosła kolejne trzy kufle do stolika, przy którym siedzieli Michał, Lilianne i Sevan. Gdzie ta Elwa się podziewa, wszystko muszę robić sama... "Lilianne? Oczywiście, że pamiętam!" Gilraen uśmiechnęła się szeroko i po chwili dodała, zwracając się bezpośrednio do dziewczyny "Czy to nie Ty jesteś jesteś kapłanką Severusa?" |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Sevan Cord
Zbanowany
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 201 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Obrzycko, WLKP
|
Wysłany:
Nie 15:42, 10 Sie 2008 |
 |
"Michu drogi" - Sevan zwrócił się do mężczyzny w charakterystycznym hełmie - "Jak mógłbym zapomnieć kogokolwiek z brygady ZM?"
7 pociągnął porządny łyk z kufla, drugą ręką odgarnął włosy z czoła.
"Gdzie się podziewałem... Cóż, w dalekich krainach na południu, setki mil stąd, gdzie..." - Sevan odchrząknął - "...gdzie zdarzyło mi się za mocno walnąć jednego mięśniaka w karczmie i... no cóż, skazali mnie na banicję w tamtych krajach. Błąkałem się dniami i tygodniami po lasach, aż w końcu znaleźli mnie druidzi. Przeszkolili mnie w tworzeniu mikstur i życiu z naturą, i tak zostałem druidem i przywędrowałem aż tutaj." |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Lilianne
Klanowicz
Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 636 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: z tamtąd :)
|
Wysłany:
Nie 15:43, 10 Sie 2008 |
 |
"Sevan, dawno Cię tu nie widziałam. Cieszę się, że Cię widzę. A za trunek dziękuję, nie piję, bo jeszcze mi się czary pomieszają i nie będzie co zbierać z tej karczmy, a szefowa raczej by nie była z tego zadowolona." Uśmiechnęła się szeroko. "Ale chętnie napiję się jakiegoś orzeźwiającego soku. Odpowiadając na pytanie, jestem kapłanką Severusa, a jakże! I bardzo się z tego cieszę." |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Reinmar Bielawa
Klanowicz
Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 65 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieś, Polską zwana
|
Wysłany:
Nie 9:21, 17 Sie 2008 |
 |
"Dziękuję ci, Gilraen" odpowiedział lekko zmieszany druid.
Psia mać, ale się porobiło. Kto by pomyślał, że w takim wrogim kraju można być z kimś, kogo się ledwo poznało, na "ty". Ale nie żebym narzekał. Po chwili, żeby ukryć zdezorientowanie, nowy przybysz pociągnął zdrowo z kufla i oblizał wargi. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gość
|
Wysłany:
Nie 12:25, 17 Sie 2008 |
 |
Nagle do karczmy z hukiem wszedł młodzieniec, jego twarz spowijał cień. Usiadł przy ladzie.
"Korzenne palone..." wyszeptał, a mimo to wszyscy go słyszeli. Było w nim coś dziwnego... Nagle wstał, zdjął kaptur i...
"Elo elo! Jak leci ludziska? No weźcie, nie poznajecie mnie? To ja, Rion!" - krzyknął druid, a wszyscy dookoła, po chwili szoku, padli ze śmiechu. I tylko myśleli "biedny wariat"... |
|
|
|
 |
Rycerz, Michał Wielki
Lord Spamerów

Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2845 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: z choinki
|
Wysłany:
Nie 18:58, 17 Sie 2008 |
 |
"Gilraen, uprzejmie proszę o sok dla Lilianne." Drwal pociągnął mocno z kufla i nagle znieruchomiał. Powoli odwrócił się w stronę okna. Kilka pierwszych kropel deszczu spadło na ulicę. "Na mnie już pora. Jest odpowiednia pora na ścinanie drzew" Szybko dopił to co było w kuflu i powstał poprawiając odzienie i zarzucając topór na ramię. "Niedługo wrócę. Tymczasem bywajcie. Honn idziesz, czy dołączysz później?" Po tych słowach wyszedł z karczmy i ruszył w kierunku lasu pogwizdując sobie podczas marszu. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Honn(Mathon)
Oryginalny ogórek Warlasa
Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 470 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 19:42, 17 Sie 2008 |
 |
Honn wstał i popędził za Michałem, pogoda była wprost wyśmienita na ścinanie drzew. Gdy wybiegał zdążył wypowiedzieć "Do zobaczenia". Stanowczo za długo siedział w karczmie . |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Reinmar Bielawa
Klanowicz
Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 65 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieś, Polską zwana
|
Wysłany:
Nie 15:51, 31 Sie 2008 |
 |
Kiedy liczba osób w karczmie wyraźnie zmalała, Reinmar stwierdził, że jest to idealna chwila na zapalenie fajki. Wyciągnął ją zatem zza pazuchy i z nieukrywaną dumą zapalił ziele ze swojej farmy. Miał go pod dostatkiem, gdyż ostatnimi czasy było mało sympatyków palenia. Że niby szkodzi na serce i inne ważne organy. Brednie....
Druid lekceważył sobie tak przyziemne problemy. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Cendphilion
Podpułkownik

Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 646 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: uderza czołg?
|
Wysłany:
Nie 14:23, 07 Wrz 2008 |
 |
Cend podniósł głowę po długim śnie.Jasna holipcia, chyba trochę za długo nie dawałem znaku w tej karczmie. Wstał od stolika podszedł do baru, oparł się jedyną ręką i zaczął coś nucić pod nosem. Nagle krzyknął na cala Karczmę : " Ludzie pobudka, szkoda siedzieć, porozmawiajmy!" |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Rycerz, Michał Wielki
Lord Spamerów

Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2845 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: z choinki
|
Wysłany:
Nie 14:33, 07 Wrz 2008 |
 |
Do karczmy wszedł znów drwal, był to wszystkim już znany Michał. Podszedł szybko do swojego starego miejsca ocierając krople potu z czoła... "Ale się napracowałem" powiedział do Lilianne, a następnie usadowił się na swoim miejscu.
"Szefowo, czy głodny drwal mógłby liczyć na coś do jedzenia i coś mocniejszego do picia? " |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Reinmar Bielawa
Klanowicz
Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 65 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieś, Polską zwana
|
Wysłany:
Nie 19:26, 07 Wrz 2008 |
 |
Druid rozbudzobny z rozmyślania nagłym krzykiem Cendphilliona spadł z ławy, rozejrzał się gwałtownie czy, aby karczma nie jest atakowana, po czym mruknął coś o głupich żartach i "ach tych dzisiejszych zwyczajów". Natomiast na głos powiedział "Prawda, lenimy się tu od pewnego czasu jak jakieś żule. Więcej enregii, bo atmosfera tutaj radosna jak na pogrzebie" |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gość
|
Wysłany:
Nie 20:50, 07 Wrz 2008 |
 |
Drzwi otworzyły się i do tak już przepełnionej karczmy weszła wysoka dziewczyna o srebrnych długich włosach.
"Ło, ale ludu. To ja chyba usiądze na zewnątrz, albo komuś na kolanach..." |
|
|
|
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
|
|