FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Carvalla Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Visenna
Bogini Perwersji



Dołączył: 05 Cze 2006
Posty: 1087
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: gniazdo rozpusty

PostWysłany: Pon 21:34, 02 Mar 2009 Powrót do góry

Od skąpanej w letnim słońcu świątyni Asthary biło oślepiające światło, białe, sprowadzane z południa marmury, z których ją wybudowano wydawały się odbijać każdy, nawet najmniejszy promyk. Majestat tej budowli jednak ciężko było dostrzec stojąc na hałaśliwym rynku Carvalli. Zewsząd idący, przepychający się ludzie, okrzyki kupców zachwalających swe wyroby, skrzek egzotycznych ptaków, ujadanie psów, rżenie koni, kłótnie wiśniaków i mieszczan, piski dzieci, płacz zgubionego w tłumie chłopca, ciężko było w tym harmidrze, pilnując swej sakiewki przed złodziejami kontemplować piękno świątyni. Stojąc na jej schodach, plecami do niej zostaliście oszołomieni zgiełkiem miasta. Jednak tak długi czas spędzony w książkach, które (nawet te najlepiej napisane) nie są wstanie oddać prawdziwego życia zapomina się jak ono wygląda. Nagle poczuliście się tak bardzo nieprzygotowani na to, co ma nastąpić. Przypominając sobie mapy, które wam pokazywano staracie się obmyślić gdzie najlepiej teraz wypadałoby się udać. Jeżeli pójdziecie uliczką wzdłuż prawej ściany świątyni po paru krokach natraficie na bank. Ale cóż, z waszymi finansami jest on raczej zbędny. Równolegle do tej uliczki, po drugiej stronie świątyni biegnie inna, którą dojdziecie do domów najbogatszych kupców . Po przeciwległej stronie rynku jest droga, przy której stoją dwie bardzo znane karczmy, „Smoczyca” posiadająca ponoć nazwę po „urodzie” żony karczmarza i „Złoty hufnal”. Jeśliby zrobić parę kroków przed siebie i skręcić w lewo traficie na drogę prowadzącą do wyjazdu z miasta ale i tam zapewne po drodze też jest parę szynków, które by można odwiedzić w poszukiwaniu pracy. Droga ta ciągnie się również po drugiej stronie rynku, tam stoi łaźnia na przeciwko domu publicznego, dalej oberża „Pod rudym kotem” i... no właśnie, któryś z was pamięta?

Musicie zrobić coś, co sprawi, że te parę lat ciężkiej pracy nie pójdzie na marne, coś, co sprawi, że zasłużycie na założenie amuletu Ethuriela, coś co sprawi, że bardowie chętnie będą o was śpiewali pieśni, coś... Tylko co? Tego wam nie powiedziano i nad tym właśnie się najmocniej zastanawiacie stojąc na schodach skąpanej w letnim słońcu świątyni Ashtary.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Warlas
Arcymag na służbach Bogini



Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 2356
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 22:00, 02 Mar 2009 Powrót do góry

Nie wiem jak wy ale ja bym poszedł poflirotwać troszkę z jakąś uroczą elfką zamoczył usta w piwie i wtedy na spokojnie z fajką mogę pomyśleć co robimy:)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Rycerz, Michał Wielki
Lord Spamerów
Lord Spamerów



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2845
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: z choinki

PostWysłany: Wto 0:12, 03 Mar 2009 Powrót do góry

- Hmmm... Ja pójde rozejrzeć się po mieście. Może wypatrzę coś ciekawego i niedrogiego na tych wszystkich straganach. Później wstąpie do "Złotego Hufnalu", jakby mnie kto szukał. - powiedział Ar i ruszył powoli poprzez uliczkę prowadzącą do karczmy, rozglądając się dookoła, po straganach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Anruth
Klanowicz



Dołączył: 25 Lip 2008
Posty: 369
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ustka

PostWysłany: Wto 11:23, 03 Mar 2009 Powrót do góry

Hisato przystanął przed swoimi kompanami i rzekł- Nie wiem jak wy ale, ja pójdę w ślady Ara i też się porozglądam po straganach. Aha i jeszcze jedno, gdzie i kiedy się spotkamy? - Nie czekając na odpowiedź poszedł drogą prowadzącą do wyjazdu. - Do zobaczenia później. - Powiedział odwracając się i machając ręką.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anruth dnia Wto 14:38, 03 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Lestat_Santo
Klanowicz



Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:34, 03 Mar 2009 Powrót do góry

- Hmmm...myślę, że poszukam jakiś ziół na eliksiry potem musze sprawdzić czy to prawda o urodzie żony karczmarza w "smoczycy"...będe tam- Odszedł machając


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Arkantos
Klanowicz



Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 16:11, 03 Mar 2009 Powrót do góry

- No tak, można się było tego spodziewać, wszyscy w swoją stronę -rzucił Felvin - Ale cóż, ponoć stracony jest dzień, którego nie spędzisz z piekną kobietą, więc nie mam wyboru - do Złotego Hufnala! Przygładził włosy i rzuszył dziarskim krokiem...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Odin Neithan
Właściciel seksownych bokserek



Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1011
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Kołobrzegu

PostWysłany: Wto 18:13, 03 Mar 2009 Powrót do góry

- Wypadałoby rozejrzeć się po okolicznych straganach. Może znajdzie się coś, co będzie można zwędzić i potem drożej sprzedać. Nie mam nastroju i umiejętności, żeby okradać bogatych kupców.. co za okrutny świat. - i odszedł w stronę straganików.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Jin Greywords
Klanowicz



Dołączył: 19 Kwi 2006
Posty: 721
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:07, 03 Mar 2009 Powrót do góry

Ryutaro oparty o jedna ze ścian budynku odprowadził każdego z kompanów wzrokiem.
Postanowił ze pójdzie do „Smoczycy” po obserwować zachowania tutejszych mieszkańców i przy okazji posłuchać co aktualnie ciekawego dzieje się w okolicy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Visenna
Bogini Perwersji



Dołączył: 05 Cze 2006
Posty: 1087
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: gniazdo rozpusty

PostWysłany: Śro 1:34, 04 Mar 2009 Powrót do góry

Na rynku panował gwar, bynajmniej nie była to żadna nowość, Carvalla wszakże stoi na szlaku handlowym łączącym południe z północą. Zatopiliści się w morzu ludzi, każdy próbując znaleźć coś dla siebie lub by po prostu przebić się na drugi koniec. Ludzie bili zewsząd. Po lewo mijacie stragan z amuletami ochronnymi wątpliwej jakości i skuteczności, dalej widzicie krasnoluda, właściciela skrzeczących papug w ferii barw. Gdzieś za nimi słychać głosy straganiarza z mięsiwem, choć w tak upalny dzień świeżość owego może być nie najwyższa. Dalej przed wami rozbił swój kram niziołek sprzedający piękne szaty, dalej ktoś sprzedaje ryby. Tuż obok was, po prawo stoi elf z perfumami, za nim krasnoludzi z bronią, gdzieś daleko majaczą czerwono-żółte namioty o niewiadomym przeznaczeniu, za to przed nimi słychać zielarza. Tu fałszywa wróżka stara się z ręki kobiety wyczytać przyszłość, tam zakapturzona postać oferuje smoczy proch (tak, tak, to ta odurzająca substancja o której wam opowiadano arcyciekawe historie), gdzieś wóz próbuje przejechać przez potok ludzi nie rozdeptując przy tym nikogo. Wszędzie krzyki, wszędzie hałasy.

Felvinowi udało się przejść przez cały ten napierający motłoch. Na ulicy, na którą trafił było trochę luźniej, minął parę budynków o zdumiewająco pięknych fasadach i znalazł oberżę „Złoty hufnal” do której wszedł. W środku pachniało czystością, piwem i pieczystym, każdy wchodzący szybko pojmuje, że nie jest to pierwszy lepszy wyszynk a znamienita karczma, która słusznie zasługuje na swoją sławę. Poprzez okna wlewało się do środka słońce. Za szynkwasem stał ogromny jegomość o złotym zębie i takich samych włosach, ubrany w białą, lnianą koszulę, za nim stały beczki z piwem w przeróżnych rozmiarach. Przez otwarte drzwi obok wydobywał się zapach, który nawet u sytego wywołałby ślinotok. Część okrągłych stołów stała pusta. W prawym rogu naprzeciw wejścia siedziała grupa elfów cicho dysputująca o swoich sprawach, przy wejściu dwóch mieszczan przy garncu z piwem, stół przy oknach zajmowała młodzież, zapewne progenitury prominentnych tego miasta, przy stole koło szynkwasu pięciu krasnoludów opowiada sprośne dowcipy zaśmiewając się do rozpuku. Felvin postanowił, że i on zajmie gdzieś miejsce.

Ryutaro minął hufnala, minął dziwaczny budynek stojący za nim, minął też człowieka leżącego w rynsztoku, w końcu doszedł do „Smoczycy”. Ta karczma stała prawie pusta, poza ludźmi siedzącymi w jednym z rogów. i zakapturzonej postaci po lewo. Przy kontuarze właściciel z dobrodusznym uśmiechem nalewał piwo do kufli. Tu panował delikatny półmrok, „Smoczyca” stała po drugiej stronie ulicy i posiadała mniejsze okna niż „Złoty hufnal” jednak wciąż tu było piekielnie gorąco.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Visenna dnia Śro 10:30, 04 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Jin Greywords
Klanowicz



Dołączył: 19 Kwi 2006
Posty: 721
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:56, 04 Mar 2009 Powrót do góry

Na pierwszy rzut oka "Smoczyca" spodobała się Ryutaro, lecz wysoka temperatura odbierała mu ochoty na spędzanie tam czasu. Opuścił by to miejsce jak najszybciej gdyby nie zakapturzona postać która przykuła uwagę łowcy.
Postanowił że zamówi piwo by nie wzbudzać podejrzeń. Sącząc piwo, obserwował i słuchał rozmawiających ludzi, co chwile kątek oka spoglądając na tajemniczego osobnika.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jin Greywords dnia Śro 1:57, 04 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Rycerz, Michał Wielki
Lord Spamerów
Lord Spamerów



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2845
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: z choinki

PostWysłany: Śro 9:17, 04 Mar 2009 Powrót do góry

Ar nadal przebijał się przez tłum ludzi.
- Hmmm... może w całym tym zamieszaniu uda mi się znaleźć jakiś stragan czy stoisko z eleksirami odnawiającymi zdrowię i energię magiczną. - powiedział po cichu do siebie Ar przepychajac się dalej i rozglądając dookoła. Jeśli nie wypatrzy niczego ciekawego na uliczce, kieruje się ku czerwono-żółtym namiotom, może tamtejsi zielarze mają coś ciekawego do sprzedania.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lestat_Santo
Klanowicz



Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:46, 04 Mar 2009 Powrót do góry

Yuri podszedł do zielarza i zaczął oglądać zioła na jego straganie...-Masz tu jakieś zioła lecznicze? Bo kompletnie nic tu znaleźć nie moge, i ile by mnie to kosztwało?-


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Odin Neithan
Właściciel seksownych bokserek



Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1011
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Kołobrzegu

PostWysłany: Śro 15:47, 04 Mar 2009 Powrót do góry

Rragnar podszedł do straganu z pięknymi szatami i zaczął oglądać to co sprzedawca wystawił na swoim stoisku.
- Może wśród tych tutaj znajdzie się jakaś pozłacana lub posrebrzana. Zwędziłoby się jedną i potem sprzedało jakiemuś frajerowi za 200% tej ceny co tutaj jest. Wystarczy powiedzieć, że ma magiczne właściwości i ludki tutaj się nadzieją na to. W takiej wsi jak to miasto chyba znajdą się jacyś normalni i porządni paserzy. Zagrałoby się jeszcze z takim w karty i piwka napiło. Ale to tylko gdybanie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Arkantos
Klanowicz



Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 16:19, 04 Mar 2009 Powrót do góry

- Taak, to miejsce dla mnie - myslał w duchu Felvin - Choć mając w pamięci zatęchłe biblioteki, każde miejsce byłoby dobre. Zamówił piwo i szukał stołu, do którego moznaby się dosiąść. Stół krasnoludów wydawał się dobrym pomysłem, oni zawsze znają jakieściekawe historie. Podszedl więc i zapytał:
- Czy znajdzie się jeszcze miejsce dla kolejnego towarzysza?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Paweł Czarny Smok
Ostatni Smok



Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 486
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dankowice

PostWysłany: Śro 17:41, 04 Mar 2009 Powrót do góry

-”No to ja może pójdę w kierunku wyjścia z miasta rozejrzeć się za jakąś pracą a potem skoczę sprawdzić tą smoczycę” -powiedział Remen i równym krokiem ruszył w zamierzonym kierunku.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
 
Regulamin